Categories
Z mojego życia

Egzaminy zdane, niedługo kraków i później Poznań, pozdrowienia również od Macieja01

Drodzy moi, no więc studia licencjackie mam pomyślnie za sobą i już ustalam wszystko potrzebne w Poznaniu. Dzięki za wsparcie. Pozdrowienia w tej chwili też od Maćka K. alias Macieja01, który przyjechał do mnie na parę dni, a od niedzieli będziemy razem w Krakowie do przyszłego piątku włącznie, więc drodzy znajomi z Krakowa i okolic, odzywajcie się.

Categories
Z mojego życia

Co u mnie przed egzaminami i obroną licencjatu? Może od jesieni studia w Poznaniu.

Cześć wam. Ten wpis powstaje bardzo spontanicznie, bo przygotowuję się do egzaminów końcowych, które mam w poniedziałek i wtorek. Robię na pewno mniej niż powinienem, ale najwięcej, ile jestem w stanie, i w tej chwili po kolejnym przeczytaniu notatek z polskiej morfologii stwierdziłem, że ileż można. I tak już odwróciłem sobie dzień i noc, co zamierzam uporządkować z pomocą melatoniny tuż po egzaminach, wierzę, że pomyślnie zdanych.
W dużym skrócie, co u mnie? Latem byłem przez miesiąc z czymś w Lipsku i na Łużycach, gdzie udało nam się wreszcie chociaż trochę poznać się z ludźmi, których znałem wcześniej tylko online. Na koniec stypendium w Lipsku moim obowiązkiem było przygotowanie prezentacji i pracy, pisałem o łużyckim brajlu i możliwościach z nim związanych. Możliwe, że to się przerodzi w projekt, który zawierać będzie stworzenie tablic brajlowskich dla obu języków łużyckich i syntezy mowy, nie wiem jeszcze w jakiej kolejności, bo to zależy od okoliczności. Na Łużycach byłem później na wycieczce organizowanej przez fundację, która oferuje właśnie to stypendium. Było bardzo ciekawie i intensywnie, ale nie pamiętam już wszystkiego i musiałbym się i tak rozpisać. Żeby nie zanudzać was historią i innymi faktami, wspomnę tylko, że np. poznałem dwie dziewczyny z Polski studiujące na akademii muzycznej, które grały na skrzypcach i wiolonczelli na ulicy w Budziszynie, ja pomyślałem, że mogą być Serbołużyczankami, bo oni są często uzdolnieni muzycznie, wrzucając im 2 euro powiedziałem im po łużycku „proszę bardzo”, a one odpowiedziały po polsku. Druga ciekawostka jest taka, że w Budziszynie bardzo mi się podobało słuchanie czeskiego radia tak po prostu na FM-ie, bo w miarę blisko jest mocny nadajnik Liberec Ještěd.
Kolejnym osiągnięciem w ramach stypendium jest uzyskany certyfikat z górnołużyckiego na poziomie B2, a pod koniec września mam ten sam egzamin z dolnołużyckiego, póki mam to jeszcze w głowie. Tłocćo mě palce, daś to wšykno derje zwónoźijom. Znaczy się trzymajcie kciuki, żebym dał z tym wszystkim radę.
Po powrocie z Łużyc zostałem już całkowitym zaszczepieńcem, wróciłem do grania z zespołem i zacząłem przygotowywać się do tych nieszczęsnych egzaminów państwowych. Zawierają one test z polskiego, polskie językoznawstwo, i dalej uwaga, historię i literaturę polską, słowacką
oraz węgierską XIX i XX wieku. Pytałem kolegę, który zdawał te egzaminy ze 2 lata temu, i dowiedziałem się od niego, że również wykładowcy zdają sobie sprawę, że ten kierunek nie jest dobrze zrobiony i że jest tego za dużo. Nie zależy mi na ocenie, ale zależy mi, żeby zdać. Pracę licencjacką raczej obronię, chociaż też nie było łatwo i to głównie dlatego, że promotor nie miał czasu z całkiem poważnych przyczyn rodzinnych, ale nie był w stanie napisać mi, że nie mogę liczyć na niego jako promotora. Co się napłakałem, to moje, ale ważny jest wynik.
Jeśli zdam, to czekają mnie od października studia w Poznaniu na polonistyce z domieszką slawistyki. Nie planowałem tego, ale dzięki kilku zbiegom okoliczności prawdopodobnie dostanę się na międzywydziałowe studia humanistyczne i społeczne z polonistyką jako kierunkiem wiodącym, ale będę mógł dobierać sobie też przedmioty z innych kierunków, dzięki czemu będę mógł napisać pracę magisterską o języku międzysłowiańskim. Też jestem ciekaw, co to będzie. Drugi nabór na zwykłą filologię polską tak po prostu trwa jeszcze przez parę dni i nie wiem, czy też się nie zapiszę. W każdym razie jeśli się uda, to nadejdzie rewolucja w moim życiu. Zastanawiam się już teraz, co to będzie. W międzyczasie planuję jeszcze wyjazd do Krakowa i na Łużyce m.in. w związku właśnie z certyfikatem językowym, o którym pisałem, ale jestem bardzo ciekaw, co przyniosą mi właśnie studia w Poznaniu, może kolejne kontakty, a może w ogóle wreszcie drugą połówkę? Kto wie.
W skrócie to tyle. Poznałem na Łużycach trochę ludzi uzdolnionych muzycznie, tak jak pisałem, i bardzo bym chciał, żeby powstała z tego jakaś współpraca pomiędzy nimi i częścią z was, moi drodzy czytelnicy, bo my na pewno mamy muzycznie wiele do powiedzenia w różnych gatunkach, nieprawdaż?
Życzę miłej reszty kończącego się lata, trzymajcie za mnie kciuki i do następnych wpisów.

Categories
Z mojego życia

Jak wszyscy, to wszyscy. 😂 Blogowe Q&A. Pytajcie, o co chcecie, ja też odpowiem na to, na co zechcę. 😂

Categories
O językach Z mojego życia

Něšto serbskeho wote mnje za was/Něco serbskego wóte mnjo za was. Wpis po górnołużycku i dolnołużycku o tym, co tam u mnie.

Categories
Z mojego życia

Życzenia noworoczne

Categories
Z mojego życia

Reportaż o mnie z listopadowego łużyckiego magazynu telewizji MDR Saksonia

Poniżej wklejam wam link do całego programu. Żeby zaczęło się odtwarzać, trzeba znaleźć literą H drugi nagłówek od początku strony i później najbliższy przycisk literą B. Można odtworzyć też tylko reportaż ze mną, wtedy szukajcie nagłówka Student i później strzałką w górę znajdźcie przycisk nad nim.
https://www.mdr.de/tv/programm/sendung904664_ipgctx-false_zc-b528bc81.html

Categories
O językach Z mojego życia

Kolejny krótki wywiad, tym razem z dolnołużyckiego radia

Categories
O językach Z mojego życia

Pierwsze pozdrowienie z Lipska, krótki wywiad ze mną z górnołużyckiego radia

Drodzy czytelnicy, pozdrawiam was serdecznie już z Lipska. Na razie wszystko w miarę w porządku poza tym, że w pokoju trochę zimno, bo ogrzewanie średnio działa, i w tej chwili jeszcze czuję się tu trochę jak rozbitek, bo jeszcze bardzo mało ludzi tu znam. Trzymajcie proszę kciuki, żeby mi się udało nawiązać kontakty z łużyckimi studentami, już za jakąś godzinkę idę na ich spotkanie.
Natomiast już w tamtym tygodniu zrobił ze mną wywiad reporter górnołużyckiego radia, który był na uroczystym powitaniu. Poniżej wklejam wam link do reportażu. Zauważcie m.in. jak Łużyczanie mówią po łużycku i jak mówię ja. Oni niestety mają bardzo wyraźny niemiecki akcent, co jest logiczne, ale przez to ten język brzmi bardzo niesłowiańsko i dziwnie. Ja odkąd jestem w kontakcie z tym językiem, jestem przekonany, że jego pierwotne brzmienie było całkiem inne i właśnie tak staram się mówić. Co ciekawe, chociaż nie jestem tego jeszcze pewien, ale z rozmowy z jednym z Serbołużyczan, niestety akurat dyrektorem instytutu, gdzie studiuję, dochodzę do wniosku, że oni odbierają taką słowiańską wymowę jako błąd, ale jeszcze nie jestem tego pewien.
Żeby odtworzyć nagranie, po otwarciu strony znajdźcie literką H drugi nagłówek na stronie, potem strzałką w górę znajdźcie przycisk i kliknijcie w niego, powinno zacząć grać.
https://www.mdr.de/serbski-program/rozhlos/aktualne-prinoski/audio-1561594.html

Categories
Z mojego życia

Przed wyjazdem do Lipska

Drodzy czytelnicy mojego bloga,
w tym krótkim wpisie chciałbym Wam tylko powiedzieć, że jutro ostatecznie jadę do Lipska, gdzie będę w tym roku akademickim studiować filologię serbołużycką. Było trochę papierkologii i nieporozumień, ale kolejny raz mi się potwierdziło, że na uczelni chyba musi tak być, mimo że później wszystko się raczej uda. 😂
W związku z powyższym prawdopodobnie możecie się spodziewać np. nagrań transportu publicznego w Lipsku, ale też może jakichś wpisów w języku górnołużyckim, może również dolnołużyckim. W tej chwili niestety nie wiem, jak i dokąd będę mógł jeździć, np. czy będę mógł wracać do domu co parę tygodni na weekendy bez większych przeszkód, ale modlę się, żeby wszystko się udało jak najlepiej.
W tej chwili nie napiszę wam więcej, ale już niedługo pewnie zrobię wam relację z pierwszych paru dni swojej przygody. Do tego czasu się trzymajcie ciepło i do następnych wpisów.

Categories
Z mojego życia

No to czas wreszcie nagrać się po polsku. Co tam u mnie na początku koronajesieni?