Categories
Z mojego życia

Życzenie noworoczne dla wszystkich Polaków i Polski, chyba nierealne, ale co tam

Droga Polsko i drodzy Polacy, życzę wam, żeby w nowym roku przestały wyostrzać się wasze kłótnie i żeby ludzie o różnych poglądach nie musieli już często chodzić w skrajności tylko dlatego, że oba wasze obozy polityczne nakręcają się nawzajem m.in. poprzez media. Wiem, że średnio to się spełni, przynajmniej w tym roku, ale życzyć wam tego mogę. Wcale na to nie zasługujecie! Wcale!!!

Categories
Z mojego życia

Życzenia świąteczno noworoczne z pozdrowieniami znowu z domu

Categories
Piosenki i moje skojarzenia z nimi

Ondřej Hejma & Žlutý pes – Modrá je dobrá (Niebieski jest dobry). Czeska piosenka o kolorze niebieskim w dwóch wersjach językowych.

Oryginał po czesku:

Druga wersja jest w tym wpisie jako nagranie, bo na YouTube już jej nie ma, ale kiedyś ją pobrałem. Tekst w języku kraju, z którym część polskiej społeczności Eltena jest związana dzięki programom pochodzącym stamtąd. Ciekaw jestem, co powiecie i która wersja spodoba wam się bardziej. Miłego słuchania.

Categories
O językach O radiu i z radia Z mojego życia

Wywiad ze mną w dolnołużyckim radiu w niedzielę 7. 11. po 13:00

Cześć wam. Jakbyście mieli czas w niedzielę po południu i chcieli sprawdzić, na ile rozumiecie język dolnołużycki, po trzynastej będzie ze mną wywiad w dolnołużyckim radiu. Pochodzi z przełomu lipca i sierpnia, ale przez inne wydarzenia przepchnęli go do emisji dopiero teraz. Jak macie program RadioSure, to wpiszcie w wyszukiwarkę słowo Sorbisch i znajdziecie dwie stacje, które będą ten wywiad nadawać w tym samym czasie. Jak nie, to poniżej link do strumienia, który trzeba wkleić np. do Winampa albo innego odtwarzacza.
http://rbb-inforadio-sorb.cast.addradio.de/rbb/inforadio/sorb/mp3/mid
Albo:

Jeśli chcecie słuchać całego programu, to od 11 będzie górnołużycki i od 12:30 dolnołużycki do 14.
Miłego słuchania. Nagranie na pewno później wystawię też tu albo wrzucę link.
Miłego weekendu i do następnych wpisów.

Zmiany dot. starszych wpisów audio i mojego głównego polskiego numeru

Cześć. Tylko krótko, chciałbym powiedzieć wam o dwóch małych zmianach, jedna na blogu, druga w kontakcie ze mną.
1. Wreszcie poczyściłem starsze wpisy audio i tam, gdzie znalazłem piosenkę na YouTube w dobrej jakości, zastąpiłem plik dźwiękowy linkiem. Dawidzie, wierzę, że chociaż trochę miejsca na serwerze dzięki temu się zwolniło.
2. Z przyczyn technicznych zmieniłem ostatnio główny polski numer telefonu. Aktualny jest ten, który zaczyna się na 574. Jak macie inny, prawdopodobnie ten na 666, to na nim też będę, ale nie gwarantuję, że zawsze.
Dzięki za przeczytanie i do następnych wpisów

Categories
Piosenki i moje skojarzenia z nimi

Bałkański cover dobrze znanego utworu

Puścili to kiedyś w restauracji, gdzie grałem z zespołem. Nic nie mówiłem, ale gdybym mógł, tobym wybuchł ze śmiechu. 😂 Przypomniałem sobie dzięki najnowszemu wpisowi Paulinux.

Categories
Nagrania Z mojego życia

Eltenowe rozpoczęcie poznańskiego rozdziału mojego życia, pozdrowienia od trojga eltenowiczów

Cześć wam. No więc od początku tego tygodnia jestem oficjalnie studentem polonistyki II stopnia w Poznaniu. Studenckie życie zaczęło się dla mnie już tydzień temu, nawiązuję kontakty i badam sytuację, ale wiadomo, że na imprezie z kolegami ze studiów raczej nie wypada nagrywać, zwłaszcza że niestety było bardzo hałaśliwie. Natomiast po Eltenowemu zacząłem studenckie życie wczoraj i tu jest krótki fragment. 😀

Categories
Z mojego życia

Egzaminy zdane, niedługo kraków i później Poznań, pozdrowienia również od Macieja01

Drodzy moi, no więc studia licencjackie mam pomyślnie za sobą i już ustalam wszystko potrzebne w Poznaniu. Dzięki za wsparcie. Pozdrowienia w tej chwili też od Maćka K. alias Macieja01, który przyjechał do mnie na parę dni, a od niedzieli będziemy razem w Krakowie do przyszłego piątku włącznie, więc drodzy znajomi z Krakowa i okolic, odzywajcie się.

Categories
Z mojego życia

Co u mnie przed egzaminami i obroną licencjatu? Może od jesieni studia w Poznaniu.

Cześć wam. Ten wpis powstaje bardzo spontanicznie, bo przygotowuję się do egzaminów końcowych, które mam w poniedziałek i wtorek. Robię na pewno mniej niż powinienem, ale najwięcej, ile jestem w stanie, i w tej chwili po kolejnym przeczytaniu notatek z polskiej morfologii stwierdziłem, że ileż można. I tak już odwróciłem sobie dzień i noc, co zamierzam uporządkować z pomocą melatoniny tuż po egzaminach, wierzę, że pomyślnie zdanych.
W dużym skrócie, co u mnie? Latem byłem przez miesiąc z czymś w Lipsku i na Łużycach, gdzie udało nam się wreszcie chociaż trochę poznać się z ludźmi, których znałem wcześniej tylko online. Na koniec stypendium w Lipsku moim obowiązkiem było przygotowanie prezentacji i pracy, pisałem o łużyckim brajlu i możliwościach z nim związanych. Możliwe, że to się przerodzi w projekt, który zawierać będzie stworzenie tablic brajlowskich dla obu języków łużyckich i syntezy mowy, nie wiem jeszcze w jakiej kolejności, bo to zależy od okoliczności. Na Łużycach byłem później na wycieczce organizowanej przez fundację, która oferuje właśnie to stypendium. Było bardzo ciekawie i intensywnie, ale nie pamiętam już wszystkiego i musiałbym się i tak rozpisać. Żeby nie zanudzać was historią i innymi faktami, wspomnę tylko, że np. poznałem dwie dziewczyny z Polski studiujące na akademii muzycznej, które grały na skrzypcach i wiolonczelli na ulicy w Budziszynie, ja pomyślałem, że mogą być Serbołużyczankami, bo oni są często uzdolnieni muzycznie, wrzucając im 2 euro powiedziałem im po łużycku „proszę bardzo”, a one odpowiedziały po polsku. Druga ciekawostka jest taka, że w Budziszynie bardzo mi się podobało słuchanie czeskiego radia tak po prostu na FM-ie, bo w miarę blisko jest mocny nadajnik Liberec Ještěd.
Kolejnym osiągnięciem w ramach stypendium jest uzyskany certyfikat z górnołużyckiego na poziomie B2, a pod koniec września mam ten sam egzamin z dolnołużyckiego, póki mam to jeszcze w głowie. Tłocćo mě palce, daś to wšykno derje zwónoźijom. Znaczy się trzymajcie kciuki, żebym dał z tym wszystkim radę.
Po powrocie z Łużyc zostałem już całkowitym zaszczepieńcem, wróciłem do grania z zespołem i zacząłem przygotowywać się do tych nieszczęsnych egzaminów państwowych. Zawierają one test z polskiego, polskie językoznawstwo, i dalej uwaga, historię i literaturę polską, słowacką
oraz węgierską XIX i XX wieku. Pytałem kolegę, który zdawał te egzaminy ze 2 lata temu, i dowiedziałem się od niego, że również wykładowcy zdają sobie sprawę, że ten kierunek nie jest dobrze zrobiony i że jest tego za dużo. Nie zależy mi na ocenie, ale zależy mi, żeby zdać. Pracę licencjacką raczej obronię, chociaż też nie było łatwo i to głównie dlatego, że promotor nie miał czasu z całkiem poważnych przyczyn rodzinnych, ale nie był w stanie napisać mi, że nie mogę liczyć na niego jako promotora. Co się napłakałem, to moje, ale ważny jest wynik.
Jeśli zdam, to czekają mnie od października studia w Poznaniu na polonistyce z domieszką slawistyki. Nie planowałem tego, ale dzięki kilku zbiegom okoliczności prawdopodobnie dostanę się na międzywydziałowe studia humanistyczne i społeczne z polonistyką jako kierunkiem wiodącym, ale będę mógł dobierać sobie też przedmioty z innych kierunków, dzięki czemu będę mógł napisać pracę magisterską o języku międzysłowiańskim. Też jestem ciekaw, co to będzie. Drugi nabór na zwykłą filologię polską tak po prostu trwa jeszcze przez parę dni i nie wiem, czy też się nie zapiszę. W każdym razie jeśli się uda, to nadejdzie rewolucja w moim życiu. Zastanawiam się już teraz, co to będzie. W międzyczasie planuję jeszcze wyjazd do Krakowa i na Łużyce m.in. w związku właśnie z certyfikatem językowym, o którym pisałem, ale jestem bardzo ciekaw, co przyniosą mi właśnie studia w Poznaniu, może kolejne kontakty, a może w ogóle wreszcie drugą połówkę? Kto wie.
W skrócie to tyle. Poznałem na Łużycach trochę ludzi uzdolnionych muzycznie, tak jak pisałem, i bardzo bym chciał, żeby powstała z tego jakaś współpraca pomiędzy nimi i częścią z was, moi drodzy czytelnicy, bo my na pewno mamy muzycznie wiele do powiedzenia w różnych gatunkach, nieprawdaż?
Życzę miłej reszty kończącego się lata, trzymajcie za mnie kciuki i do następnych wpisów.

Categories
Piosenki i moje skojarzenia z nimi

Jak widać, w Indiach też można trafić na muzykę w stylu bardziej międzynarodowym. Piosenka jest z lat 80.